Przedstawiamy naszego klienta:
Lekcja na przyszłość
 Członków Komitetu Sterującego łączy dziś prawdziwe koleżeństwo. Od lewej: Grażyna Dłutowska, Robert Semborski, Wojciech Lubczyński, Marcin Kamiński. |
 |
Liderów projektu w PSE zapytaliśmy, co zmieniliby w swoich działaniach, gdyby zaczynali wdrożenie raz jeszcze:
Dr inż. Grażyna Dłutowska, dyrektor Departamentu Kontrolingu PSE SA, koordynator merytoryczny projektu
Zadbałabym o upowszechnienie metodyki wdrożenia. Chodzi o to, żeby konsultanci i zespół wdrożeniowy od samego początku porozumiewali się tym samym językiem.
Metodyka SAP jest bardzo czytelna, ale dopiero wtedy, gdy się ją dokładnie i w całości pozna. Mieliśmy z tym pewne kłopoty: wchodziliśmy do głębokiej rzeki nie bardzo wiedząc, jakie będzie dno przy następnym kroku.
Dobrze byłoby też nawiązać bliskie kontakty z firmą, w której system już działa. Łatwiej jest wtedy rozwiać wątpliwości, jakie pojawiają się choćby przy wdrażaniu modułu księgowego: zmienić system z dnia na dzień, czy też pracować przez jakiś czas równolegle w starym i nowym. Każdy dział finansowy ma przecież prawo obawiać się utraty bezcennych dla jego pracy danych.
W PSE SA wybraliśmy pierwsze rozwiązanie. Zanim jednak do tego doszło, przeszliśmy długą drogę wypełnioną dyskusją i zastosowanymi elementami asekuracji. Przeprowadziliśmy dodatkowo próbny, miesięczny test. To nam pozwoliło na bezkonfliktową pracę w nowym systemie od dnia startu.
Jacek Szczepański, Dyrektor Konsultingu SAP Polska
Dziś z perspektywy czasu oceniam, że więcej uwagi powinniśmy poświęcić kwestiom komunikacji i integracji zespołów wdrożeniowych. Mówiąc "powinniśmy" mam na myśli oczywiście zarówno SAP, jak i PSE. Początki każdego projektu są trudne, bo dopiero "wzajemnie się siebie uczymy", nawet kiedy SAP ma głęboką wiedzę branżową, a Klient doświadczenia we wdrażaniu systemów informatycznych. Nie inaczej było w tym przypadku, tyle tylko, że odpowiednio wspierając proces uczenia się, można było go w moim przekonaniu skrócić.
Musiało też upłynąć trochę czasu, zanim pracownicy PSE i konsultanci poczuli się faktycznie jednym zespołem zmierzającym ku jednemu celowi, a przecież nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć, jak wielkie ma to znaczenie dla powodzenia tak ambitnego przedsięwzięcia, z jakim mieliśmy do czynienia w Grupie PSE.
Mając te doświadczenia za sobą, zakończone niewątpliwie pozytywnym wynikiem, optymistycznie patrzę na prace, które są jeszcze przed nami.
Marcin Kamiński, kierownik projektu ze strony PSE SA, prezes Omnikom Sp. z o. o.
Bardzo ważna jest promocja projektu wewnątrz firmy na każdym etapie jego realizacji. Jednak najistotniejsze jest dopilnowanie, aby na działania promocyjne i edukacyjne wewnątrz firmy nie zabrakło czasu już na etapie planowania.
Pracownicy od początku powinni znać przebieg i sens wszystkich zmian, które ich czekają. Dla większości jest to przecież całkowicie nowe doświadczenie zawodowe. Im więcej wiedzą i rozumieją, tym mniej będzie napięć i konfliktów.
Moment przełomowy w tym projekcie nastąpił wtedy, gdy udało się przekonać pracowników, że to nie zewnętrzna firma SAP wdraża system, tylko robią to oni sami dla siebie, przy współudziale konsultantów służących radą i doświadczeniem.
Nie ma wątpliwości, że kluczowa dla powodzenia projektu jest świadomość pracowników. Nie mieliśmy i nie mamy w trakcie wdrożenia większych problemów technologicznych. Mniej przewidywalne są ludzkie zachowania i motywacje.
Gdybym ponownie uczestniczył w projekcie wdrażania systemu, niewątpliwie zadbałbym, aby przedstawić uczestnikom wdrożenia - pracownikom firmy korzyści, których mają się spodziewać. Dlaczego to jest ważne? Oceniam, że na początku uczestnictwo w naszym projekcie było odbierane jako kara, natomiast teraz jest traktowane jako nagroda. W obecnym, IV etapie wdrożenia, zaangażowanie pracowników przeszło nasze najśmielsze oczekiwania.
Robert Semborski, Project Manager SAP Polska
Każde wdrożenie powinno być poprzedzone ogromną pracą wewnątrz przedsiębiorstwa. Chodzi o to, aby ludzie poczuli się docenieni jako główni sprawcy zmiany, która się ma dokonać w ich firmie.
Muszą też dobrze poznać konsultantów i tak się z nimi oswoić się, żeby nie wahali się do nich zwracać z najmniejszymi nawet wątpliwościami. Tylko wtedy można dopasować wszystkie możliwości systemu do specyfiki każdej firmy.